Jest taka niepisana tradycja by z okazji pojawienia się Nowego Członka Rodziny starszy brat lub siostra otrzymali podarunek od noworodka.
Wertując fora internetowe w poszukiwaniu odpowiedzi – jakie najczęściej upominki dostają z tej okazji starszaki – nic specjalnie mnie nie zainspirowało. Wśród prezentów dla dziewczynek królują lale bobasy z akcesoriami, wśród chłopców – klocki Lego.
Szczerze mówiąc zaczęłam się zastanawiać ile w tej „tradycji” jest faktycznego symbolizmu, a ile fanaberii rodziców i mody. I już miałam zrezygnować z pomysłu prezentu dla Mai od malej Di, która pojawi się w naszym domu za niespełna 2-3 tygodnie (!!!), gdy natknęłam się na…

Message Dolls to laleczki w stylu japońskich Kokeshi. Małe, mierzące zaledwie 8 cm, wykonane z żywicy i ręcznie malowane, ukrywają w sobie sekretne wiadomości. Wystarczy obrócić je do góry nogami i przy pomocy laboratoryjnej pincety wyciągnąć malutką, spersonalizowaną wiadomość.


Ponieważ jak wiecie, spodziewam się drugiej córeczki – pomysł na sprezentowanie obu pannom dwóch różnych Message Dolls wydał mi się szalenie kuszący.
I tak oto symbolicznie podkreślimy ten niezwykły dzień, w którym dwie małe dziewczynki połączy nierozerwalna, siostrzana więź. We wiadomości od/do wykaligrafujemy datę tego niezwykłego wydarzenia, a obok odciśniemy paluszki dziewczyn.

Laleczki Message Dolls zamówiłam w butiku Mirelli Von Chrupek, w cenie 55zł za laleczkę.