Zapraszamy na SPOT.kanie z projektantką mody Violą Śpiechowicz, które odbędzie się w sobotę 29 listopada w SPOT. o godz. 20.00.
Spotkanie rozpocznie wystawę prezentującą jej projekty i będzie niepowtarzalną okazją do zapoznania się z jej twórczością.
Imprezę poprowadzi Jagna Jaworowska, Banana.Blox.pl

.
Kolekcja, którą będzie można oglądać na wystawie w SPOT wzięła udział w międzynarodowym konkursie organizowanym przez Włoskie Targi Pitti Immagine 2008 – jako jedna z sześciu najlepszych spośród ponad 260 kolekcji z całego świata.
.
TERMIN WYSTAWY
29 listopad – 7 grudnia 2008, wstęp wolny
Spotkanie z projektantką: 19 listopada, godzina 20:00
Organizator: Fundacja SPOT
Miejsce: Spot. Dolna Wilda 87, Poznań
W połowie ubiegłego stulecia, w dalekim Piotrogrodzie w ręce generałów z Rosyjskiej Fabryki Aparatury Wojskowej i Optycznej LOMO, “przypadkiem” wpadł mały, japoński aparat fotograficzny. Rosyjscy inżynierowie szybko zdali sobie sprawę jak wielkie możliwości propagandowe może przynieść upowszechnienie takiego aparatu. Kilka miesięcy później, fabryka LOMO z dumą ogłosiła, że dzięki pracy rosyjskich naukowców, ku chwale Związku Radzieckiego wyprodukowano LOMO KOMPAKT AUTOMAT. Od tamtej pory każdy szanujący się Komunista mógł zakupić mały i niedrogi aparat, by udokumentować prężny rozwój ZSRR.
W krótkim czasie aparaty LOMO stały się niezwykle popularne nie tylko w Związku Radzieckim, ale i NRD, dalekim Wietnamie oraz Kubie. Niestety wraz z upadkiem Muru Berlińskiego użytkownicy LOMO zdali się o nim zapomnieć…

Na początku lat 90-tych grupa studentów z Wiednia podczas wycieczki do Pragi ?odkryła? mały, niepozorny aparat. Zakupiony w jednym z komisów ze starym sprzętem fotograficznym, zaskoczył wszystkich tym co ukazało się po wywołaniu zdjęć. Niesamowicie kolorowe, jaskrawe, ostre i zamglone zdjęcia, zwróciły uwagę na niesamowite możliwości LOMO.
Z początku pokątnie i nielegalnie, z czasem na masową skalę zaczęli sprowadzać i sprzedawać sprytne aparaty. Wkrótce stworzyli we Wiedniu Towarzystwo Lomografii popularyzując nową ideę – robienia zdjęć spontanicznie, szybko, w najrozmaitszych i nieprawdopodobnych sytuacjach, bez ograniczeń i tabu, a potem wywoływanie ich jak najmniejszym kosztem.
To co początkowo było swojego rodzaju ciekawostką i dotyczyło wąskiej grupy ludzi szybko zyskało uznanie i nienasyconych entuzjastów na całym świecie – dziś społeczność lomograficzna liczy ponad 500 000 osób!
Ich misją jest dokumentowanie tego co nas otacza, takim jakim jest oraz takim jak chcielibyśmy to postrzegać.

.
10 ZŁOTYCH ZASAD
Zasada #1
Noś LOMO zawsze przy sobie!
Bądź ZAWSZE gotowy i NIGDY nie zostawiaj aparatu w domu – nawet nie wiesz, kiedy nadjedzie moment wart sfotografowania!
.
Zasada #2
Używaj LOMO o każdej porze dnia i nocy!
Każda sekunda ma swój niepowtarzalny urok – swój kolor, głębię, nastrój. Niech Twój Lomo będzie gotowy do działania przez 24 godziny na dobę. Zapomnij o technice i oświetleniu – uwiecznij klimat chwili dokładnie taki jaki jest!
.
Zasada #3
Lomografia nie jest dodatkiem do Twojego życia lecz jego integralną częścią!
Pozwól Lomografii stać się naturalnym i oczywistym elementem Twojego życia, jak sen, jedzenie rozmowa, spacer, myśl, złość i miłość.
.
Zasada #4
“Pstrykaj z biodra!”
LOMO najbardziej przeszkadza gdy trzymasz go przy twarzy. Blokuje widoczność, hamuje ekspresję, utrudnia rozmowę i zmusza oczy do patrzenia przez malutkie okienko. Trzeba unikać tych niedogodności! Rób zdjęcia trzymając LOMO nad sobą, przed sobą, między nogami, z biodra czy w każdy inny sposób jaki tylko przyjdzie Ci do głowy.
.
Zasada #5
Fotografuj przedmioty najbliżej jak możesz!
Zmniejsz dystans pomiędzy sobą a tym co fotografujesz. Istota rzeczy tkwi w szczegółach – jesteś blisko, widzisz więcej.
.
Zasada #6
Nie myśl!
Kieruj się emocjami i instynktem. Zapomnij o regułach, zasadach konwencjach. Pod żadnym pozorem nie zastanawiaj się i nie analizuj! Uwolnij zmysły i bądź spontaniczny!
.
Zasada #7
Bądź szybki!
Zdarzają się chwilę, gdy ułamek sekundy odgrywa decydującą rolę. W lomografii pierwsze wrażenie jest tym co liczy się najbardziej, a każdy moment jest wartością samą w sobie. Bądź szybki i zatrzymuj czas!
.
Zasada #8
Nie musisz wiedzieć co akurat sfotografowałeś!
W lomografii tak jak w życiu – o wielu rzeczach często decyduje przypadek. Wykorzystując to, uzyskasz nowe, odmienne spojrzenie na otaczający świat. Daj się ponieść, a efekty będą spektakularne!
.
Zasada #9
… i nie musisz tego widzieć również później!
Odbierając wywołane zdjęcia z labu – wpadasz w osłupienie. ?Cóż to może być?!!? Na zdjęciasz znajdziesz tylko to co sam sfotografowałeś, jeżeli jednak nie rozpoznajesz miejsca, osób, przedmiotów uwiecznionych na zdjęciu – nie przejmuj się – na tym właśnie polega potęga lomografii!
.
Zasada #10
Nie przejmuj się zasadami!
Pamiętaj, że zasady są po to by je łamać! Podążaj własną drogą lomografii. Fotografuj co chcesz, kiedy chcesz i jak chcesz. Powyższe złote zasady powstały po to, by uwolnić Twój umysł. Zapomnij o wszystkim co wpojono Ci do tej pory na temat fotografii. Realizuj swoje najbardziej nieprawdopodobne pomysły, nie bój się eksperymentować i baw się LOMO!
Codziennie inny, bardziej lub mniej kolorowy, stonowany a czasem krzykliwy – mebel, który potrafi dostosować się do moich zachcianek i zmiennych nastrojów – MÓJ MEBEL!
Agnieszka Bartosiewicz i Krzysztof Ruść – designerzy ze studia projektowego Emocja – zaprojektowali nietypowy zestaw mebli.
Ich innowacyjność polega na tym, że na ich froncie możemy układać najróżniejsze wzory według naszego pomysłu. Jest to możliwe dzięki około, bagatela, 3000 otworów, w których dowolnie umieszczamy modułowy, kolorowy filc.
Filcowe meble fantastycznie komponują się w nowoczesnych i przestronnych wnętrzach, gdzie podziwiać można ich indywidualny charakter.

Dlaczego natura wybuchów jest podobna?
“Identyczny z naturalnym” to historia o prawach natury oraz ludzkiej hipokryzji i kłamstwie “na świeżym powietrzu”. To już druga wystawa z cyklu Zatrute Owoce, która odbędzie się w poznańskim SPOT. Tym razem MOA art zaprosiło do współpracy Jarka Jeschke, który zaprezentuje swój najnowszy cykl malarski poświęcony “eksplozjom”.

.
Tytuł wystawy pochodzi z inspiracji teoriami niemieckiego filozofa Gernota Böhme, dotyczącymi przyrody, sztuki i zaawansowanego rozwoju technicznego, które zebrane są w tomie pt. “Filozofia i estetyka przyrody w dobie kryzysu środowiska naturalnego”.
Jarek Jeschke zadaje sobie pytanie o naturę współczesnych “wybuchów”. Przyroda, którą maluje Jeschke cytując Gernota Böhme “jest społecznym i historycznym wytworem człowieka”. Niejednorodne wizerunki “wybuchów”, w swojej warstwie symbolicznej, dotykają faktów historycznych o charakterze katastroficznym, a nieobecny na obrazach człowiek staje się “manipulantem” przyrody. W jego rękach władza ta staje się “nieograniczona, czy tez lepiej: bezwarunkowa”. Z drugiej strony człowiek, w każdej chwili może stać się w tej relacji ofiarą przyrody, jak i swoich czynów wobec niej.
Podążając za wyborami artysty, możemy dostrzec w naturze “wybuchów” szereg różnic i podobieństw. Charakterystyczne prace Jarka Jeschke pokazywane na wystawie “Identyczny z naturalnym”, nie tylko dotykają filozoficznych spostrzeżeń Böhme. Ostudzona estetyka obrazów, kolorystyczna i kompozycyjna powściągliwość malarskiego warsztatu, pobudza naszą czujność i prowokuje do polemiki, w odniesieniu do przewartościowań i autorytetów we współczesnym malarstwie.
TERMIN WYSTAWY
14 – 28 listopada 2008, wstęp wolny
Wernisaż: 14 listopada, godzina 20:00
Kurator wystawy: Agnieszka Okrzeja
Organizator: MOA ART
Miejsce: Spot. Dolna Wilda 87, Poznań
Od momentu narodzin telefonu komórkowego, jego ewolucja zdała się zmierzać w jednym kierunku – minituryzacji i multifunkcjonalości. Z czasem jednak zarówno projektanci jak i użytkownicy telefonów z nostalgią zaczęli patrzeć wstecz, i tak kilka lat temu światło dzienne ujrzał pewien nietypowy projekt…

HULGER przenosi nas w świat genialnych i oczywistych rozwiązań, będących wynikiem wykorzystania nieużywanych form, takich jak duże i nieporęczne słuchawki popularnych w minionych dekadach aparatów telefonicznych, do tworzenia współczesnej, mobilnej telefonii.
Pomysłodawca projektu – urodzony w Singapurze brytyjski designer Nicolas Roope – stworzył serię oryginalnych zestawów słuchawkowych znajdujących zastosowanie zarówno w telefonach komórkowych, komputerach osobistych jak i palmtopach.
Pierwsze prototypy tych rozwiązań pojawiły się w 2002 roku pod nazwą POKIA i zostały entuzjastycznie przyjęte przez publiczność podczas London’s Design Week. POKIA, ze względu na zbyt duże podobieństwo nazwy do marki NOKIA, musiała poszukać dla siebie nowego imienia i w niedługim czasie przerodziła się w HULEGRA (na cześć dziadka Nicolasa Roopa – cenionego duńskiego prawnika – Pana HULGERA).
Słuchawki HULGER produkowane od 2005 roku szybko stały się lubianym i używanym na całym świecie zabawnym gadżetem co zachęciło designerów HULGERA do projektowania kolejnych wzorów. Zakochani w stylu retro nałogowi użytkownicy telefonii komórkowej i internetowej VOIP, są więc co roku są wystawieni na pokuszenie.

PENELOPE*Phone to telefon zapożyczony z rewolucyjnych lat 30

“Baktyliowy” P*Phone przypomina szalone lata 50

Minimalistyczny PIP*Phone ożywia wspomnienia nie tak odległych lat 80
Prawda, że z niczego można zrobić coś jest równie wyświechtana jak stare pocztowe worki, które w praktyczne torby przemienia firma Abteil ze Stuttgartu. W podobny sposób wykorzystuje też plandeki tirów, dmuchane materace, piłki, a nawet termofory. Recykling ma przyszłość!